Kapitan Ameryka po przebudzeniu ze snu hibernacyjnego, który trwał całe 70 lat, był z pewnością przerażony. Nic dziwnego. Prawie natychmiast z każdej strony zbombardowały go dźwięki, ruchome obrazy, przepych. Można sobie wyobrazić, że pierwsza jego myśl brzmiała: „kiedyś, wszystko było prostsze”. Może prostsze, ale czy lepsze? Czy wygodniejsze?

Z wielkim sentymentem czytamy wspominkowe teksty blogowe i przeglądamy gify, których tematem przewodnim były sławetne Tamte Czasy. Oczywiście robimy to za pomocą Całego Zła Tych Czasów, czyli internetu. Potem (o zgrozo!) moralizujemy młodzież, że kiedyś świat stał dla nas otworem. Pytanie tylko, czy aby ten otwór nie wychodził tylko na trzepak?

Tak, kiedyś było super. Chcąc kupić ciuch w stylu cool, musiałeś zabukować sobie kilka dni, żeby objechać wszystkie sklepy w obrębie 20 km. Pytanie tylko, skąd wiedziałeś co jest cool? Wyznacznikiem mody było kilka fotek słabej jakości w Bravo z zeszłego miesiąca.

No, ale nie byliśmy niewolnikami swojego smartfona, byliśmy tylko niewolnikami czasów.

Z odsieczą przyszły nam lata ’90, a dokładnie rok 1991. Właśnie wtedy pracownik Wydziały Fizyki UW wysłał, za pomocą znanego nam tylko z amerykańskich filmów połączenia internetowego, pierwszego e-maila.
Ówczesna prędkość internetu była powalająca i wynosiła całe 9600 bit/s. Niemniej jednak to wydarzenie zapoczątkowało w Polsce nową erę.
Przez kolejne lata przerabialiśmy modemy telefoniczne, tańsze taryfy nocne, Neostradę, kafejki internetowe, światłowód. Strony www nie powalały grafiką, ale nie to było najważniejsze.

Dzięki temu przełomowi zyskaliśmy nowe możliwości. Wreszcie mogliśmy śledzić trendy mody i być cool na bieżąco. Co prawda w dalszym ciągu siłą był sklep stacjonarny w sąsiednim mieście, ale zawsze to coś.

Całe szczęści obecny świat stanął do góry nogami. Siedzisz sobie wygodnie w ciepłym domu, popijasz ulubioną kawę i szukasz okazji w internecie. Treści marketingowe na stronach sklepów bardzo przyciągają twoją uwagę. Nowa kanapa, nowa ramoneska, czy nowy smak herbaty? Kupujesz, płacisz Blikiem i za parę dni masz towar w domu.

Dzięki internetowi powstają nowe miejsca pracy. Kiedyś huta stali dawała ci zatrudnienie, dziś wolisz sam dawać zatrudnienie innym.

W jedną chwilę zakładasz sklep. Wybierasz unikalny towar. Sprzedajesz. Agencja interaktywna pomaga ci w rozwoju. Facebook i profil twojego biznesu zrobił ruch na twojej stronie www.

Dzięki Social Media reklama rośnie w siłę. Copywriter robi ci świetne opisy. Grafika komputerowa jest bardzo dobrze ogarnięta przez grafika z agencji. Inwestujesz w rozwój swojej firmy i teraz już wiesz, że Nowe Czasy są nie tylko lepsze dla ciebie, ale i dla wszystkich.

Internet daje rozwój, możliwości i jest naprawdę oknem na świat.

Konkurencja na rynku dba o wysoką jakość oferowanych produktów i usług. Opinia klienta jest możliwa do sprawdzenia od razu.

Na pytanie czy Kapitan Ameryka obudził się w dobrych czasach, jest zatem jedna odpowiedź. Tak, nie mógł sobie wymarzyć lepszych.